LAMPY DO PROOFINGU

LAMPY DO DRUKARNI

SPECJALNE OŚWIETLENIE W PRZEMYŚLE DRUKARSKIM

Odwzorowanie kolorów jest fundamentem przemysłu drukarskiego, więc nic dziwnego, że ta branża tak bardzo pedantycznie podchodzi do wiarygodności oddawania barw podczas drukowania. Metoda, która pozwala na jak najlepsze porównanie finalnych kolorów wydruku ze wzorcowym, który stawiany jest jako odnośnik to tzw. proofing. Aby móc tego dokonać potrzebny jest bardzo dobry i niezawodny sprzęt, który opiera się w głównej mierze na specjalnych lampach do proofingu. Oświetlenie referencyjne stosowane w przemyśle graficznym to znormalizowane światło, iluminat D50 ze skorelowaną temperaturą barwową (CCT) 5000 K. Dotyczy to wszystkich specjalistów w tym dziale, począwszy od grafików, fotografów, poprzez agencje reklamowe, a na prepressie, poligrafii i drukarstwie kończąc.

PROOFING W PRZEMYŚLE WYTWÓRCZYM

SPECJALNE OŚWIETLENIE W PRZEMYŚLE PRODUKCYJNYM

Proofing jest obecny nie tylko w drukarstwie i fotografii. Wszędzie tam gdzie oddawanie barw ma znaczenie, również i tam pojawia się dokładne sprawdzanie kolorów przez różnego rodzaju specjalistów. Proofing jest nieodzowną metodą badania i sprawdzania kolorów także m. in. w przemyśle tekstylnym, chemicznym, skórzanym, motoryzacyjnym, plastikowym, a nawet w cukierniczym. Zastosowanie specjalistycznych lamp do badania odpowiedniej palety barw ma sens w przypadku np. sprawdzenia czy dana sukienka lub garnitur odpowiada modnemu kolorowi w tym sezonie, czy kapsułki do prania mają poprawną barwę, czy skórzana tapicerka w samochodzie ma właściwy odcień, czy zastosowano odpowiedni lakier do karoserii auta, czy zabawka dla dzieci ma trafnie dobrane kolory, czy słodycze mają konkretny barwnik? Aby sprostać temu zadaniu wykorzystuje się bardzo dobre lampy do proofingu o iluminacie D65. Oznacza to, że jest to oświetlenie referencyjne ze skorelowaną temperaturą barwową (CCT) wynoszącą 6500K, zgodne ze wszystkimi wymaganymi normami. Poziom natężenia oświetlenia zdefiniowany w tym standardzie wynosi od 1000 do 4000 luksów, co zależy od różnorodności zastosowań. Znormalizowane światło D65 musi posiadać także składnik UV standardowego oświetlacza, aby wspomagać wykrywanie optycznych środków rozjaśniających (OBA) i innych materiałów fluorescencyjnych (zgodnie z normą ISO).

NOWA METODA SPRAWDZANIA ODDAWANIA BARW

Oprócz standardowego wskaźnika oddawania barw Ra (CRI) w proofingu bierze się pod uwagę jeszcze inne współczynniki: indeks wierności barw Rf oraz indeks nasycenia barw Rg (tzw. Gamut indeks). Pierwszy z nich Rf informuje o wiarygodność kolorów, drugi Rg o nasyceniu. Pożądanymi wartościami są zawsze 100, choć w rzeczywistości te rezultaty mało kiedy są osiągane, co więcej badania wykazały, że w wielu sytuacjach większość ludzi woli nieznaczny wzrost nasycenia kolorów. Wartość Rf może maksymalnie wynieść 100, co mówi nam o dokładnej wierności oddania barwy, koloru druku jakiego chcemy, natomiast Rg przyjmując wartości poniżej 100 informuje nas o tym, że źródło światła emituje kolory jako mniej nasycone niż źródło odniesienia, analogicznie w przeciwną stronę: wartość powyżej 100 światło emituje kolory bardziej nasycone. Na czym właściwie polega zależność między wskaźnikami Rf i Rg? Związek polega na tym, że jeśli Rf (wierność barwy) wynosi 100 to Rg (nasycenie koloru) również musi wynosić 100, inaczej mówiąc jeśli wierność koloru wskazuje na dopasowanie do źródła odniesienia, to nie ma zmian w nasyceniu. Inna sytuacja jest gdy wartość Rf spada poniżej 100, wtedy aby oddać wierność kolorów musimy pójść na kompromis w nasyceniu barw, wybierając między nienasyceniem (wyblakłe barwy) a przesyceniem (wyraźne i żywe kolory), więc dochodzi tutaj jeszcze jeden element: przesunięcie wektorowe. To wszystko sprowadza nas do wskaźnika, który jest nową metodą oceny oddawania barw, zawierającą wspomniane wcześniej indeksy Rf i Rg oraz skorelowaną temperaturę barwową (CCT).

ODDAWANIE BARW: PORÓWNANIE CRI Z NOWĄ METODĄ

Jaka zatem jest różnica między stosowanym powszechnie starym indeksem CRI (Ra) a nowym metodą obliczania oddawania barw? Przede wszystkim nowe rozwiązanie uwzględnia nasycenie kolorów, czego brakowało w starym CRI. Co za tym idzie wskaźnik Ra mógł brać pod uwagę jedynie średnią dokładność 14. testowych próbek kolorów oświetlonych źródłem testowym i źródłem wzorcowym, natomiast nowy sposób wykorzystuje aż 99. barwnych próbek. Poza tym CRI za źródło wzorcowe przyjmuje promiennik Plancka o temperaturze mniejszych niż 5000K, dla pozostałych temperatur matematyczny model rozkładu widmowego światła dziennego. Lepiej skorelowaną temperaturę barwową wykazuje natomiast druga metoda, która dla barw poniżej 4500K przyjmuje promiennik Plancka, powyżej 5500K – iluminat D55, a w pośrednim przedziale 4500-5000K uśrednia wynik z rozkładów widmowych promiennika Plancka i światła dziennego dając kombinację liniową. Według potwierdzonych badań indeks CRI sprawdzał się przy ocenie oddawania barw dla źródeł świetlówkowych, natomiast nie nadaje się do oceny źródeł LED. Nowa metoda może być stosowana do wszystkich źródeł światła, ponieważ likwiduje wiele błędów, które nie wykrywał indeks Ra. Póki co odkrywczy sposób obliczania oddawania barw nie zastąpił starego, dalej obie metody są stosowane, oficjalnie akceptowana przez Międzynarodową Komisję Oświetleniową pozostaje tylko wskaźnik CRI.